Znacie to? Tak, to kłębek i wykałaczka.
A to? To też kłębek i wykałaczka. Tylko tu, współpracują i po raz kolejny potwierdzają zasadę, że kooperacja jest dużo lepsza niż rywalizacja :)
Ten zabawny trik poznałam po przeczytaniu książki o przędzeniu. Książki, która otrzymała bardzo dobre recenzje, więc wiele sobie po niej obiecywałam. Książka nosi zacny tytuł "The complete guide to spinning yarn" i dla początkujących będzie na pewno dobrym przewodnikiem. Jest jednak reklamowana jako poradnik dla bardziej wtajemniczonych ( „A must-have reference and source of inspiration for new and experienced spinners”)
… i mnie wtajemniczyła wykałaczką :) Bardzo dobry pomysł. Nie znałam go, a wciskanie końcówek wełny w środek kłębka, nie zawsze się u mnie sprawdza.
I jeszcze.
Jeśli ktoś posiada w swoich zbiorach "Spin Control" lub "The Step-by Step Guide to Spinning Art Yarns" i o przędzeniu coś już wie albo wie więcej niż coś, tę pozycję może spokojnie sobie darować . Ale to tylko moja opinia, a opinie, jak wiadomo, mogą się różnić ;)


