Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giverny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giverny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 maja 2012

19.


Trafiło się nam. Dwa dni słońca! W końcu. W mojej części Francji ciągle zimno i wieje...
ale udało się pojechać do Giverny.

A Giverny to mała normańska wioseczka  położona 75 km od Paryża, 60 od Rouen, i  30 ode mnie ;)
To tu w 1883 roku , zmęczony życiem  w Paryżu i  walką o wszystko,  Claude Monet  wynajmuje wiejski dom i wraz z ósemką  dzieci ( w tym dwójką  własnych ) oraz przyjaciółką przeprowadza się do niego w poszukiwaniu spokoju i innego życia . Monet zakochuje się w Giverny nieprzytomnie i w listach do przyjaciół pisze, że to jego miejsce na ziemi.



O Giverny i Monecie napisano już prawie wszystko.  Bez trudu znajdziecie wiele ciekawych informacji.  Nie będę więc ich powtarzać. To, co uderza  mnie za każdym razem , kiedy słucham lub czytam o nim , to wiadomości, że malarz wiódł szczęśliwe i dostatnie życie …. Być może… chwilami… tak.




Ja,  widzę w nim postać tragiczną, nieustająco walczącą o siebie. Najpierw z ojcem, który nigdy nie pogodził się z wyborem syna…,  potem z własnymi załamaniami nerwowymi i próbą samobójstwa, ze śmiercią ukochanej żony,  a z czasem  ich wspólnego syna . Los nie oszczędził mu  również  śmierci drugiej żony  i własnej ciężkiej choroby ( rak lewego oka ).



Czy rzeczywiście człowiek o takiej wrażliwości jak on, z tym co nosił w sobie,  wiódł szczęśliwe  życie?  Myślę, że nie zwariował tylko dzięki pasji … i cieszy mnie, że radość znajdował w ulotnej chwili i kolorze.



To może się przydać:
Parking samochodowy w Giverny jest bezpłatny
Bilet wstępu do domu i ogrodów Moneta , normalny – 9 E
Kawa i croissant – 3,5 E
Gałeczka lodów – 2,3  E
Reprodukcje obrazów i  pamiątkowych kartek od 2 E
Bilety kupowane przez Internet kosztują 0,50 euro więcej i trzeba koniecznie samemu je  wydrukować. Na miejscu nie ma takiej możliwości.



W każdą pierwszą niedziele miesiąca wejście do Muzeum Impresjonizmu jest  bezpłatne.
Po wejściu do ogrodów , wejście do domu Moneta wymaga stania w kolejce, dokładnie takiej samej jak po bilety.

Przez cały sezon w Giverny są tłumy, ale  weekendy to Armagedon !