I co dalej?
O praniu runa raz jeszcze.
O tym, jak je prać, napisano naprawdę wiele. W Internecie dostępne są nie tylko wskazówki, ale i zupełnie bezpłatne filmy. Ja, chciałabym podzielić się z Wami metodami , które warto zastosować do prania pojedynczych loków run szczególnie szlachetnych oraz w sytuacjach, w których od samego początku wiemy, że będziemy potrzebować włókien ułożonych jak najbardziej równolegle. Wiadomo też , że rasy merynosowe przy czesaniu mają skłonność do zbijania się w coś, co po angielsku określa się „nepps” , tak więc, im mniej jest zmierzwione, tym łatwiej je wyszczotkować nie tracąc zbyt wiele.
Świeżo ostrzyżone runo
Moje runo jest mocno posklejane na końcach ( cecha rasy rambouillet ), bardzo bogate w lanolinę, która powoduje, że kurz i trawy łapią się tego całkiem mocno. Muszę to wszystko sprać. Runo, jakim dysponuję, to merino o wyjątkowej miękkości ( nie ma więcej niż 20 mikronów), muszę więc pamiętać, że jeśli teraz wrzucę je do gara, wypłuczę kilkakrotnie, a potem wypiorę, to niestety, otrzymam stertę puchu, z którego po wyczesaniu, stracę naprawdę sporo. W związku z tym wybieram pranie we wrzątku, w lnianych pokrowcach, a następnie, po ich wystudzeniu, dopieranie końcówek w zimnej wodzie.
Metody tej nauczyłam się od Margaret Stove i Judith McKanzie. Każda ma swoje tricki i preferencje. Żadna z Pań ( na kursach, jakie mam) nie dysponowała naprawdę brudnym runem, więc im sam wrzątek wystarczał. Z moim rambouillet’em tak łatwo nie będzie, czekają mnie godziny żmudnej pracy.
Przy praniu runa nie polecam wrzucania wszystkiego do wiadra ,moczenia i płukania. Zresztą bez względu na metodę, nie polecam prania dużych ilości nigdy. Jeśli runo jest świeże będzie zawierało żywe drobnoustroje, jeśli do tego ma dużą ilość lanoliny niełatwo się jej będzie pozbyć ( zwłaszcza w zimnym praniu ). Jeśli długo leżało, zazwyczaj jest sztywne i bywa, że się łamie uszkadzając włos. Mnie na wszystkie te kłopoty pomaga gorące, a potem zimne pranie.
Do prania potrzebujemy:
płynu do mycia naczyń *
mydła,
wrzątku,
lnianych lub bawełnianych ściereczek ( może być pocięta stara poszwa) lub wąska plastikowa siatka do owoców,
dwóch, niedużych naczyń ( miski, pojemniki ).
* do włókien pozbawionych lanoliny używamy łagodnych środków do prania
Układanie loków na ściereczce.
Zawijanie ściereczek.
Wkładanie ściereczek z lokami do gorącej wody.
Pozostawienie loków do namaczania.
Dopieranie końcówek loków na zimno.
Porównanie: lewa strona wyprany lok, prawa - brudny.
Czyste, wysuszone loki.
Opis metody.
1 1. Na każdą ściereczkę (lub do kawałka siatki) kładziemy pasmo owczych loków.
2 2. Ściereczkę zawijamy jak krokieta/ w kopertę , a siatkę związujemy.
3 3. Do pojemnika wlewamy gorącą wodę ( 80-85 C) oraz dużo płynu do mycia naczyń.
4. Wkładamy do wrzątku nasze koperty. Ponieważ pojemnik jest mały , nie wkładajmy ich za dużo. Polecam 3-4 koperty.
5 5. Zamaczamy wszystko dokładnie i zostawiamy na 15 – 30 min. Wszystko zależy od tego jak brudne runo mamy.
6 6. Wyciągamy koperty, rolujemy i wykręcamy. Woda jest wciąż gorąca.
7 7. Płuczemy w gorącej wodzie. W tym płukaniu nie chodzi o pozbycie się płynu , ale częściowe przepłukanie. Ponownie rolujemy i wykręcamy.
8 8. Odwijamy koperty i płaskie loki układamy na ręczniku.
9 9.Jeśli loki były bardzo brudne, tak jak u mnie i końcówki ciągle są ciemne, czeka nas jeszcze jedno pranie. Zimne!
10. Do naczynia nalewy zimną wodę.
1 11. Wkładamy do niej loka trzymając mocno za czystą końcówkę.
12. Lekko odsączamy, przenosimy na kostkę mydła i mocno pocieramy brudnymi końcami. Nie gładzimy, tylko energicznymi ruchami pocieramy lokiem o mydło.
1 13. Przenosimy lok do wody i płynnymi ruchami płuczemy. Odsączamy , ściskając lok w ręku.
14. Płuczemy w drugiej misce, poruszając również lok płynnymi ruchami. Odsączamy i kładziemy do wyschnięcia.
Suche loki & próbka. Gotowa nić jest miękka i jak na merynosa błyszcząca!
Uwagi:
Loki po takim praniu mają ciągle na sobie dużo detergentu – to dobrze, przyda się przy farbowaniu ( barwnikami syntetycznymi, naturalne barwienie wymaga dokładnego wyprania i wypłukania runa ) .
Trzymanie loków w gorącej wodzie pozwala rozpuścić lanolinę, choć nie usuwa jej całkowicie. Do tego potrzebny jest bardzo poważny , chemiczny proces. Jeśli nie jesteśmy uczuleni na lanolinę to takie pranie w zupełności wystarczy. Lanolina dobrze działa na wełnę.
Wodę do prania i płukania kopert musimy wymieniać za każdym razem. Nie wylewajmy jej do rur kanalizacyjnych. Poza lanoliną, piachem wylewamy też owcze kłaki, które mogą skutecznie jeśli nie nam, to sąsiadom, zatkać odpływy. Jeśli jednak uważamy, że u nas to się nie zdarzy, wlewajmy po takich czynnościach do rur, środki żrąco - dezynfekujące. Oczywiście, nie wolno takich płynów używać, jeśli ktoś przy domu posiada, biologiczne oczyszczalnie ścieków.
Pranie runa polecam wiosną i latem na świeżym powietrzu. Wodę z detergentem można wylać np. do studzienek ściekowych albo w miejsce, gdzie niczego nie uprawiamy.
Jeśli runo było mocno zabrudzone i pranie gorące nie zmyło wszystkiego, możemy dokonać kolejnych zimnych prań. MUSIMY TYLKO POCZEKAC AŻ RUNO WYSTYGNIE!
Duża ilość detergentu zabezpiecza runo przed szybkim filcowaniem. Przy gorących kąpielach, wkładaniu i wyjmowaniu to ważne.









